Niedzielny występ jazzowej grupy Dixie Team z Mogilna pokazał, że w Strzelnie warto częściej organizować koncerty, ponieważ są ludzie, którzy mają ochotę na te koncerty chodzić. Na sali było ponad 40 osób, co należy uznać za sukces, tym bardziej, że koncert był biletowany. W sumie dobrze, że były bilety – dzięki temu w sali Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Rekreacji nie było osób przypadkowych.

Moja "wariacja" - w nawiązaniu do okładki albumu Dixie Team From over Panna Rivier :-)

Moja „wariacja” – w nawiązaniu do okładki albumu „Dixie Team From over Panna Rivier” :-)

Występ Dixie Team pokazał też, jak sali dawnego Kina Kujawianka daleko do standardów sali koncertowej. Dixie Team jeszcze sobie jakoś poradzili (to, zapewne, zasługa zestawu instrumentów) – publiczność za bardzo się nie męczyła z dudnieniem, przekształceniami i tym podobnymi efektami niepożądanymi. Ale koncertu, na przykład, grupy punk rockowej w dawnej Kujawiance sobie nie wyobrażam. Apel do wszystkich, którzy u nas się muzyką parają i muzykę lubią! Może warto, żebyśmy się zebrali i monitowali u władz o to, żeby akustykę owej sali poprawić?

***

Dixie Team to zespół młody stażem (powstali w marcu tego roku – więcej szczegółów w rozmowie z liderem, Waldemarem Krystkowiakiem), ale z niemałymi osiągnięciami – płyta, koncert na Złotej Tarce, kilka dni przed koncertem w Strzelnie występ w programie telewizyjnym Dzień Dobry TVN). Grupę tworzą muzycy, którzy, w większości, mają znaczący dorobek muzyczny, i którym nie tylko chce się grać. Oni grać potrafią, co udowodnili chociażby w Strzelnie, gdzie ich interpretacji standardów jazzowych z zainteresowaniem słuchali nawet ci, dla których jazz tradycyjny nie jest najważniejszy na świecie :-) .