Działający w Mogilnie zespół Dixie Team to jazz tradycyjny w wykonaniu Waldemara Krystkowiaka – saksofon sopranowy, Roberta Milika – trąbka, Piotra Barczaka – puzon, Jarosława Janisza – kontrabas, Piotra Krystkowiaka – banjo, Macieja Krystkowiaka – gitara, Sławomira Szczeblewskiego – tara, i Arkadiusza Kubiaka – perkusja. Zebrali się z inicjatywy Waldemara Krystkowiaka kilka miesięcy temu, a w marcu 2015 roku zadebiutowali koncertem, zorganizowanym w ramach Mogileńskich Spotkań Plastycznych. Pomimo młodego stażu pod nazwą Dixie Team (z dopiskiem: From Over Panna River) w dorobku mają już płytę, na której zamieścili sześć utworów: „Just a Closer Walk with Thee” /traditional/, „Ice Cream” /traditional / sł. Howard Johnson/, „Isle of Capri” /muz. Wilhelm Grosz/, „It’s a Long Way to Tipperrary” /komp. Jack Judge/, “St. James Infirmary” /traditional/, “Tiger Rag” /traditional/. Już 7 sierpnia dwie z wymienionych kompozycji zaprezentują w Iławie na 45 Festiwalu Old Jazz Meeting – Złota Tarka 2015. Które? Między innymi to zdradził mi Waldemar Krystkowiak, z którym 7 i 8 lipca miałem przyjemność porozmawiać za pośrednictwem pewnego znanego portalu społecznościowego.

***

Dlaczego powstała grupa Dixie Team?
Grupa powstała z potrzeby serca i z zamiłowania do jazzu. Głównie tradycyjnego, którego słuchałem w domu praktycznie od urodzenia, ponieważ ojciec słuchał go  nagminnie – był perkusistą i wielkim fanem tego rodzaju muzyki.

Większość składu Dixie Team to muzycy, którzy w różnych okresach grali w innym mogileńskim zespole jazzowym – Old Dixieland Players. Tak właśnie miało być?
Dla mnie osobiście Old Dixieland Players to skład z połowy lat osiemdziesiątych, kiedy zdobywali Złotą Tarkę. Późniejsze mutacje to już inna historia. Ale rzeczywiście, muzycy z obecnego Dixie Team przewijali się gościnnie w zespole Old Dixieland Players, a także w gnieźnieńskiej grupie Dixie Buskers, której liderem był śp. Zbyszek Łuczak. Tam też się przewijali muzycy z Old Dixieland Players. Można powiedzieć, że to bliźniacze zespoły, a my to młodszy braciszek. :-)

Dixie Team tworzą muzycy w różnym wieku – na przykład na gitarze gra twój syn, Maciej Krystkowiak. Nie grozi wam muzyczny konflikt pokoleń?
Myślę, że nie. Praktycznie Robert Milik i Sławek Szczeblewski to moi byli uczniowie. Myślę, że w muzyce wiek, a właściwie jego różnica nie ma najmniejszego znaczenia, więc na tym tle konflikt odpada.

Zespół powstał niedawno – macie już za sobą kilka koncertów. Jak przyjęcie publiczności?
Bardzo miłe. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiego przyjęcia. Na ostatnim naszym koncercie w Starej Gorzelni w Mogilnie było bardzo dużo ludzi. A co najważniejsze, byli też członkowie Old Dixieland Players – Ryszard Przybylski, Krzysztof Janasek oraz Jacek Kaszuba, którzy nas wspomagają, dopingują, i to jest bardzo miłe. Ryszardowi nawet zdarzyło się z nami gościnnie grać. :-)

Jest już płyta Dixie Team, a na niej sześć utworów. Czego mogę się spodziewać po odpaleniu odtwarzacza z waszym CD w środku?
Trudne pytanie. Spodziewaj się czegoś przyjemnego dla ucha. :-)

Zawartość albumu to same znane już utwory jazzowe?
Tak. Sześć standardów jazzowych charakterystycznych dla dixielandu, głównie w naszym opracowaniu. Chociaż nie będę ukrywał, że duży wpływ na nasze granie wywarł Chris Barber.

A zamierzacie wydać album z własnymi kompozycjami?
Szczerze mówiąc, ten rodzaj muzyki to odtwarzanie istniejących już kompozycji i improwizowanie. Ale to nie znaczy, że może kiedyś nie spróbujemy sił  w napisaniu czegoś w tym klimacie.

O to właśnie miałem spytać, bo jako „niejazzowca” :-) zawsze zastanawiało mnie, czy w tej muzyce większe znaczenie ma powalająca interpretacja, czy też autorska kompozycja.
Jednak od ponad stu lat powielanie pewnych kanonów. :-) Chociaż na przykład Henryk Kuźniak napisał Ragtime Vabank, Parkietowy Foxtrot i Blues na Kwintę na potrzeby filmu Vabank i cieszą się one dużą popularnością, i także są wykonywane oraz powielane przez zespoły jazzowe.

W regulaminie konkursu, organizowanego w ramach tegorocznego, organizowanego w Iławie, 45 Festiwal Old Jazz Meeting – Złota Tarka 2015  znalazłem taką oto informację: W Konkursie mogą wziąć udział soliści, zespoły i big bandy, uprawiające tradycyjne odmiany jazzu. Przez jazz tradycyjny rozumie się style jazzowe od bluesa i jego odmian, pieśni gospel i sprituals, poprzez ragtime, styl nowoorleański, chicagowski i dixieland, aż do stylu swing włącznie. Wy co dokładnie gracie?
Gramy dixieland – inaczej Hot jazz, Early jazz, który tak na dobre wywodzi się ze stylu nowoorleańskiego, ponieważ z Nowego Orleanu został przeniesiony do Chicago i Nowego Jorku. Dixieland królował do lat trzydziestych XX wieku, aż został wyparty przez swing. Myślę, że jednak dixielandowi naszą grą jesteśmy najbliżsi.

Gdzie można nabyć płytę, żeby posłuchać dixielandu w waszym wykonaniu?
Głównie u nas. Ciszy się dużym powodzeniem na koncertach. Jest też info na Facebooku.

A najbliższe koncerty? Pewnie Złota Tarka, bo jesteście jednym z finalistów tegorocznej edycji tego konkursu.
Zgadza się. Teraz mamy małą przerwę. Obecnie z Maciejem tydzień przebywamy w Zakopanem, gdzie Maciej gra pod batutą Adama Sztaby oraz z kapelą góralską. Nieco inne klimaty, ale bardzo owocne. :-) Zaraz po powrocie bierzemy się ostro do pracy. A jeżeli chodzi o koncerty, to czekamy na propozycje. :-)

Już samo zakwalifikowanie się do finału konkursu to sukces – w tym roku jury musiało wybierać spośród 38 zgłoszeń. Gratuluję.
Dziękujemy. Dla nas to nie lada wyróżnienie. Cieszymy się bardzo i dziękujemy wszystkim za miłe słowa wsparcia z jakimi się spotykamy. :-)

Zaskoczyło was zaproszenie do Iławy?
Bardzo zaskoczyło. Nagrania wysłałem w ostatni dzień z informacjami jakie były wymagane co do zespołu. Przyszedł mail z informacją, że w naszej kategorii zakwalifikowało się sześć zespołów – pięć z Polski i jeden z Ukrainy. :-)

Konkurs o nagrodę Złotej Tarki 2015 odbędzie się 8 sierpnia. Już wiadomo, co zaprezentujecie jury?
Początkowo była mowa o trzech utworach. Ostatecznie jednak jury zadecydowało o dwóch utworach. Każdy zespół ma 10 minut na zaprezentowanie się. Zagramy Ice Cream oraz Just a Closer Walk with Thee – popularne standardy. Myślę, że to dobry wybór, aby zaprezentować się jak najlepiej.

Nie pozostało mi nic innego, jak tylko życzyć powodzenia. :-)