Część druga artykułu ukazała się ponad dwa lata temu. Od tego czasu na blogu zostało opublikowanych kilkanaście rozmów o muzyce rockowej w Strzelnie (Złota era rocka w Strzelnie) na przestrzeni nie tylko ostatnich dwudziestu lat. Sporo zostało powiedziane, więc w ostatniej części dwóch muzycznych dekad będzie krótko o koncertach gwiazd w ramach Dni Strzelna i Norbertańskich Dniach Młodych oraz o… marzeniach strzeleńskich zespołów.

 

5. Norbertańskie Dni Młodych zwane także Dniami Norbertańskimi

Pierwsza edycja NDM odbyła się w 2005 roku. Organizatorem tegoż przedsięwzięcia religijno-kulturalnego jest Parafia p.w. św. Trójcy w Strzelnie i Muzeum – Romański Ośrodek Kultury Ottona i Bolesława, a pomysłodawcą – były wikariusz strzeleńskiej parafii, ks. Krzysztof Kawalerski. W ubiegłym roku NDM pojawiły się na plakacie z Dniami Strzelna jako jeden blok imprez czerwcowych. I dobrze – dotąd było tak, że Dni Strzelna i NDM na Wzgórzu św. Wojciecha dzieliło zaledwie kilka-kilkanaście dni.  

Ważnym punktem Dni Norbertańskich są koncerty. Nie pamiętam, od którego roku przed rotundą św. Prokopa organizatorzy postawili własną, małą, ale solidną scenę. Zainwestowali i teraz już nie zawracają sobie głowy kosztami wynajmu i tym podobnymi rzeczami. Tylko pozazdrościć. :-)

Gwiazdą pierwszej edycji NDM była grupa Anastasis z Legnicy. Sławek Tarczewski (Norbertańskie Dni Młodych. Parafia p.w. Św. Trójcy w Strzelnie, 10-11 czerwca 2005 r., Wieści ze Strzelna, 2005, nr 80, s. 6): Sześcioosobowa grupa zaprezentowała ostry rockowy materiał z elementami metalu, muzyki industrialnej, hardcore i grunge. Na uwagę zasługiwały ewangelizacyjne komentarze miedzy utworami. Po reakcji młodzieży dało się zauważyć, iż pomysł by zaprosić ten zespół był słuszny.

"Dni Norbertańskie" 2014 - plakat autorstwa Damiana Rybaka

„Dni Norbertańskie” 2014 – plakat autorstwa Damiana Rybaka

W kolejnych latach „norbertańska” scena gościła Stróżów Poranka (2006 i 2010), ponownie grupę Anastasis (2007), Hulankę (2008), Elohim (2009), Paraliż Band (2011), Mate.O (2012), Tomasza Kamińskiego (2013) i zespół Parassol (2014). Obok gwiazd występowały także inne grupy, a zestawienia artystów pokazują, że Dni Norbertańskie mają szerokie horyzonty muzyczne – kujawski folk w wykonaniu inowrocławsko-strzeleńskiej Poturby (2014) i seniorów z pakoskiego zespołu Złota Jesień (2009), reggae grup Paraliż Band i Parassol, hip-hop Elohim, a do tego, na przykład, koncerty stworzonej przez muzyków Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca Mazowsze Hulanki czy strzeleńskiej Orkiestry Dętętej OSP (2008). Taka jest idea NDM. Sławomir Tarczewski (V Dni Norbertańskie, Wieści ze Strzelna, 2009, nr 112, s. 8): Organizatorzy od samego początku przyzwyczajają nas do tego, że takie przedsięwzięcia nie tylko powinny bawić, ale i uczyć. Podobnie jak idea Października Kulturalnego, na Dniach Norbertańskich było miejsce i na rozrywkę lekką jak i na sztukę. Doświadczaliśmy zarazem większych widowisk, jak występy wojów […]; niemal mistycznych występów ukazujących piękno ognia; z drugiej strony duże zainteresowanie wzbudziła możliwość osobistego obcowania z artystą malarzem, czy rzeźbiarzem przy ich warsztatach pracy, czy z wróżką. Inną twarzą Dni Norbertańskich jest ich rola jako swoistych targów bardziej lub mniej wyszukanych form rzemiosła […]. Od strony muzycznej Organizatorzy jak co roku brali pod uwagę różnorodność pokoleń odbiorców […].

Odnoszę wrażenie, że w ostatnich latach proporcje między „rozrywką lekką” i „sztuką” wyrównują się na korzyść tej pierwszej. Nie podejmuję się jednak oceny, czy festynowe „dmuchańce” to dobry kierunek rozwoju, ponieważ moją obecność na NDM mogę podsumować tymi oto słowami: permanentna absencja. :-) Wstyd się przyznać – byłem chyba na dwóch czy trzech koncertach. Częściej zdarzyło mi się być na festynie, organizowanym w ramach Dni Norbertańskich, ale kilkunastominutowy obchód po Wzgórzu św. Wojciecha nie uprawnia mnie do mądrowania się na temat całego przedsięwzięcia. :-)

 

6. Dni Strzelna

Z okazji swoich Dni miasta starają się zapraszać artystów „z jak najwyższej półki”. Dzięki temu za darmochę można posłuchać muzyki wartej posłuchania i na żywo zobaczyć artystów „ze świata”. Jednak koncerty często nakładają się na siebie i ludzie stają przed dylematem – zostać u siebie czy jechać do sąsiadów? Włodarze miast siłują się natomiast z problemem, kogo zaprosić. Liczą się koszty, ale też odpowiedni dobór wykonawcy. Kombinują jak tu trafić w gusta muzyczne mieszkańców. Jakby nie zrobili to i tak będzie źle – wiecznie niezadowoleni komentatorzy internetowi skrytykują każdy pomysł. :-) Właściwą drogą wydaje się to, co zaproponowano w Mogilnie – w 2013 roku zostały zaproszone dwa znane zespoły – Lao Che i Weekend, które wystąpiły tydzień po tygodniu. Ale to wydatek, na który nie wszyscy mogą sobie pozwolić.

Rok 2001 – Artur Gadowski plus Nocny Stróż i Schnaps Gate Blues; 2004 -Wanda i Banda plus The Sound of ABBA, KaDencja i Roan; 2005 – Big Cyc plus Krystyna Giżowska i Roan; 2006  – Małgorzata Ostrowska; 2007 – Big Day; 2008 – Formacja Nieżywych Schabuff; 2009 – K.A.S.A plus De Facto; 2010 – Leszcze plus Thermed i Menace; 2011 – Oddział Zamknięty plus Menace, ADHD i The Fast Guitars; 2012 – Strachy Na Lachy plus Sleep In The Bushes i Not All Done; 2013 – Urszula; 2014 – Czerwone Gitary. Tak było do tej pory z gwiazdami na Dni Strzelna i wykonawcami, którzy występowali przed „daniem głównym” (powyższa lista „rozgrzewaczy” na pewno nie jest kompletna).

Zaczęło się od Gadowskiego. Lipiec, scena na płycie stadionu Kujawianka. Już sama informacja była ogromnym zaskoczeniem – Gadowski z Iry w Strzelnie! I nie chodziło o to, że to tak bardzo uwielbiany i doceniany przez rock fanów artysta. Jestem przekonany, że gdyby wówczas przyjechał jakikolwiek inny, równie znany muzyk rockowy, to wrażenie byłoby takie samo. Przecież w 2001 roku wszyscy byli przyzwyczajeni do tego, że w Strzelnie koncertują lokalni artyści, a w pamięci miało się występy takich gwiazd jak Air Force One i Roan.

Marian Przybylski: To pamiętne, wielkie wydarzenie. Ono spowodowane było między innymi tym, że nie mogliśmy użytkować już Kina, bo przepisy BHP i przeciwpożarowe spowodowały zamknięcie tego obiektu. W związku z tym nawiązaliśmy bardzo ścisły kontakt z Domem Kultury „Ziemowit” w Kruszwicy. Jeden z instruktorów, Irek Kołodziej, posiadał własny sprzęt sceniczny. To był samochód ciężarowy z naczepą – można to było rozłożyć i zrobić z tego piękną scenę. Irek dysponował także swoim nagłośnieniem i miał dostęp do bardzo nowoczesnego, jak na owe czasy, sprzętu, którym dysponował kruszwicki „Ziemowit”.

Scena na ciężarówce prezentowała się pięknie :-), a i sam koncert był dobrze przygotowany. Marian Przybylski (Dni Strzelna 2001, Wieści ze Strzelna, 2001, nr 56, s. 13): Około godz. 20.00 czuć już było atmosferę zbliżającego się koncertu Artura Gadowskiego. Na stadion przybyło około 1000 osób, aby przeżyć wspaniały, jak się później okazało, koncert. O godz. 21.00 popłynęły pierwsze takty muzyki. Wokalista Artur Gadowski śpiewał przez 1,5 godziny po czym bisował. Było coś z dorobku Iry, solowych dokonań Gadowskiego oraz rockowe standardy. Koncert prowadził, zacytowany już kilkakrotnie, Marian Przybylski: Widziałem ten tłum młodzieży, zachowującej się wspaniale, spontaniczne, bardzo ekspresyjnie, szczególnie podczas słynnego przeboju z filmu „Szczęśliwego Nowego Jorku”. Nie pamiętam, który, ale jeden z utworów wywołał zapalniczkowy pożar. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem jak można podpalić stadion, ponieważ prawie każdy wyciągnął zapalniczkę czy zapałki i próbował tę widownię oświetlić. Uroku całości na pewno dodawał fakt, że sam strzeleński stadion jak i jego okolice już kilkanaście lat temu były słabo oświetlone. :-)

Kolejne Dni Strzelna, będące sztandarową imprezą w rocznych programach pracy Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Rekreacji, z gwiazdą „ze świata” to rok 2004. Koncert został zorganizowany na placu przy strzeleńskim „PKSie”. Podobne imprezy odbyły się jednak w tym miejscu już rok wcześniej. W lipcu 2003 roku, w ramach imprezy Przystanek Strzelno wystąpili: Szymon Wydra i Carpe Diem, Roan, The Luzers i Menski (dawniej Nocny Stróż). Dwa miesiące później w tym samym miejscu odbył się Przystanek AIG i „Kujawiaka” – na scenie Norbi, a przed nim, między innymi grupa The Sounds of Boney M. i Menski.

Byłem tam – chyba bardziej z ciekawości i pod wrażeniem tego, że takie koncerty są w Strzelnie organizowane, niż z zainteresowania wykonawcami. Pamiętam, że w lipcu najbardziej liczyłem na to, że Roan zagra utwory ze swojej debiutanckiej płyty. Oczywiście, nic takiego się nie wydarzyło. :-)

Zaczęła się era gwiazd, „na mieście” zrobiło się głośno, także w dosłownym tego słowa znaczeniu. :-) Wieści ze Strzelna (Sygnały informacyjne, 2003, nr 69, s. 13): Pod koniec września odbyła się wielka impreza z cyklu „Przystanek AIG i »Kujawiaka«”. […] Występ właściwie już w godzinach nocnych wywołał dezaprobatę określonej grupy mieszkańców, muzyka była naprawdę głośna. Ci mieszkańcy byli jednak w mniejszości – koncerty przy „PKSsie” zaczęły gromadzić kilkutysięczną publiczność. Co prawda, na koncercie zespołu Wanda i Banda, zorganizowanego w ramach trasy Przystanek Kujawiak nie było tłumów, ale później zainteresowanie koncertami zaczęło rosnąć. Tygodnik Pałuki i Ziemia Mogileńska: Leszcze – ponad 2 tys. osób (M. Lachowicz, Dancingowe Leszcze, 2010, nr 25, s. 14) Oddział Zamknięty – ponad 4 tys. osób (P. Lachowicz, Rock and roll przy stacji PKS, 2011, nr 25, s. 16), Czerwone Gitary – około 3 tys. osób (M. Lachowicz, Czerwone Gitary rozbawiły tłum, 2014, nr 25, s. 16).

Ludzi coraz więcej, a moja euforia słabła. Fakt, że w czerwcu gra w Strzelnie ktoś znany stawała się normą. A jak coś staje się normą to i człowiek zaczął grymasić. :-) Zapamiętałem występy grup Wanda i Banda oraz Strachy Na Lachy, a także Małgorzaty Ostrowskiej – to najlepsze Dni Strzelna, na jakich byłem. Urszulę widziałem w dwóch czy trzech pierwszych utworach – poszedłem chyba tylko po to, żeby „zaliczyć” jej występ (co musi się wydawać dziwne, bo cenię ją jako artystkę).  Big Cyc – stałem gdzieś z tyłu, zapamiętałem, że nie zrobili na mnie wrażenia. Big Day? Gdy szukałem relacji z koncertów to się zdziwiłem, że w 2007 roku byli w Strzelnie. Co ja tego dnia robiłem? Dlaczego nie wybrałem się na koncert? Przecież zawsze lubiłem ich posłuchać! I tak to właśnie działa – jak nie ma, to się chce, żeby było, a jak już jest, to boli noga, pada deszcz, po pracy się jest… :-)

Był jeszcze koncert Formacji Nieżywych Schabuff… Niezła jazda – artyści nie wyszli na scenę, ponieważ dostarczone przez prywatną firmę nagłośnienie nie spełniło ich oczekiwań. Pamiętam miny organizatorów i ciśnienie tłumu. :-) Ale koncert się odbył w innym terminie, ludzie się dobrze bawili.

Kto wystąpi w tym roku? Nieoficjalnie już padły jakieś typy – nic dla miłośników rocka. :-) A kiedyś to się działo… Majowe Dni Strzelna ’96, Gazeta Pomorska, nr z 24.05.1996 roku: O 18.00 rozpoczną się występy grup rockowych (Rynek lub – w razie niepogody – sala kina „Kujawianka”). Wystąpią m.in. „Wybryki Natury”, „Blues Walker” oraz „Rose’s Black”. O 21.00 rozpocznie się apel jasnogórski, po którym kontynuowany będzie koncert rockowy. :-)

 

7. Muzyczne marzenia

W wydawanym w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych przez MGOKiR piśmie Strzeleńskie To i Owo można znaleźć artykuły Andrzeja Wszołka, a wśród nich te, w których autor zaprezentował strzeleńskie zespoły. Między innymi Pax, Synaj i Nadzieję.

 

PAX

Pax powstał w 1991 roku. W okresie, kiedy ukazał się artykuł (Rok II [1992], nr 9 -lipiec, s. 4), zespół tworzyli uczniowie strzeleńskich Szkół Podstawowych nr 1 i nr 2: Marcin Kwiatkowski (klawisze i śpiew), Sebastian Gradowski (trąbka), Mariusz Mikołajczak (trąbka) Marcin Markiewicz (róg), Rafał Nowak (bas) Marcin Adamski (perkusja). Ich opiekunem był Piotr Barczak.

Młodzi muzycy swoją siedzibę mieli w MGOKiR, a w repertuarze popularne piosenki młodzieżowe. W połowie 1992 roku na swoim koncie mieli występy na imprezach organizowanych przez MGOKiR, a także koncerty w ramach obchodów Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej, Dnia Dziecka oraz w Szkole Podstawowej w Stodołach. Marzenia? Kłopotów większych nie ma. [...] Zespołowi marzą się koncerty poza Strzelnem.

 

SYNAJ

W tym samym numerze ukazał się artykuł o grupie Synaj. Początki zespołu sięgają lipca 1991 roku, kiedy to młodzież muzykująca wracając z festiwalu pieśni religijnej „Maria Carmen” postanowiła przygotować program muzyczny, z którym mogłaby wystąpić na kolejnym – X już festiwalu.

Leszek Iwiński: To była moja inicjatywa, mój zespół „z krwi i kości”. W latach ’84-’85, jeszcze jak byliśmy dzieciakami, to jeździliśmy na festiwal piosenki religijnej Maria Carmen, który się odbywał w Górce Klasztornej. Na tamte czasy […] to był największy festiwal religijny w Polsce […]. My najpierw jeździliśmy tylko jako słuchacze. Któregoś roku wygrał to wszystko zespół Rozarium. To był naprawdę zawodowy zespół, patrząc nie tylko na tę niszę grup religijnych, ale w ogóle – warsztat i tak dalej, dzisiaj mógłby spokojnie konkurować z dobrymi, rockowymi bandami. Rozarium tak mnie jakby zainspirowało, tak mi się to spodobało, że postanowiłem coś zrobić i powstał zespół Synaj.

Grupa działała przy strzeleńskiej Parafii, a począwszy od 1992 roku próby miała w MGOKiR. Skład z połowy 1992 roku (same znane nazwiska): Ewelina Boesche (organy, śpiew), Iwona Hulisz (śpiew), Leszek Iwiński (bas, śpiew), Krzysztof  Łuczak (gitara), Piotr Lewandowski (gitara), Jacek Łuczak (perkusja); opiekun – ks. Grzegorz Iwiński. Co robili w tym czasie? Obecnie grupa przygotowuje koncert piosenek religijnych i marzy o nagraniu własnej kasety.

 

NADZIEJA

Zespół poezji śpiewanej „Nadzieja” powstał w marcu 1993 roku przy MGOKiR. Wystartował jak żadna inna grupa muzyczna w Strzelnie – już tydzień po założeniu, jeszcze jako grupa bez nazwy, została zaprezentowana na antenie Radia PiK w odcinku audycji Studio wieś poświęconym MGOKiR. Główna część audycji to rozmowa z ówczesną szefową tejże instytucji, Iloną Przychocką (więcej na temat audycji tutaj). Zanim to jednak nastąpiło uczennica strzeleńskiego Liceum Ogólnokształcącego Justyna Szubert i instruktor MGOKiR Piotr Lewandowski zaprezentowali kilka pieśni z repertuaru Starego Dobrego Małżeństwa (NiepokójCzasem nagle smutniejeszOpadły mgły, wstaje nowy dzień i Jest już późno, nie jest za późno), a także przybliżyli kulisy powstania zespołu.

Nadzieja to inicjatywa Piotra Lewandowskiego, który w Studiu wieś powiedział między innymi: Czegoś takiego jeszcze nie było w Strzelnie. „Czegoś takiego”, czyli zespołu wykonującego poezję śpiewaną. Kilka miesięcy później zespół pojawił się na łamach periodyku Strzeleńskie To i Owo (Rok III [1993] nr 18, kwiecień-maj, s. 4). Zespół wykonuje piosenki do wierszy: Edwarda Stachury, Bolesława Leśmiana i Józefa Barana z Krakowa, a ponadto do tekstów autorskich Andrzeja Wszołka, opracowując muzykę. Pierwszy koncert Ewelina Boesche (instrumenty klawiszowe, śpiew), Justyna Szubert  (śpiew), Piotr Lewandowski (gitara klasyczna, śpiew), Rafał Walkiewicz (gitara klasyczna) i Emil Chojnacki (śpiew), zaplanowali na połowę maja 1993 roku.

W marcu tego roku Nadzieja miała też marzenia. Marzeniem zespołu są występy na festiwalach poezji śpiewanej oraz koncerty dla mieszkańców Strzelna. Zespołowi przydałby się lepszy sprzęt…