PARASSOL PROSTO W SERCE

Najnowszej płyty Parassola słucham z przyjemnością (działa jak skuteczny środek uspokajający), jednak w związku z tym, że reggae to margines moich zainteresowań muzycznych, o napisanie krótkiej recenzji poprosiłem młodą fankę takiego grania – Martynę Tarczewską. Ja tylko dodam, że z grupą Parassol była związana strzelnianka – Olga Wróblewska. Była, bo jak mi sama napisała – teraz jest na urlopie :-) . Ale Prosto W Serce powstało z jej udziałem (trąbka).

Martyna Tarczewska:

Prosto W Serce jest to najnowsza płyta toruńskiego zespołu Parassol, założonego w 2008 roku. Pierwszy raz z tym zespołem zetknęłam się na Afryka Reggae Festiwal tego roku. Ich debiutancka płyta Krok Do Przodu nie urzekła mnie, dlatego do Prosto W Serce byłam nastawiona dość negatywnie. Jednak krążek ten pozytywnie mnie zaskoczył. Teksty piosenek dotyczą uczuć oraz widać, że ich układ na płycie jest spójny i przemyślany. Podkłady są rytmiczne, znajdziemy w nich mnóstwo energii, zawierają typowy dla reggae efekt delay, który wywołuje wrażenie przestrzeni.

Na tej płycie wystąpił gościnnie wystąpił Mateusz Pospieszalski, znany polski saksofonista. Dźwięk saksofonu dodaje ciekawego klimatu piosence Prosto w serce. Również motywy grane na trąbce uatrakcyjniają całość.

Trudno mi wybrać najlepszy kawałek z płyty, ponieważ prawie we wszystkich znajduję fragment, który przypada mi do gustu. Uważam, że na tej płycie każdy, choć trochę osłuchany z reggae może znaleźć coś dla siebie.

 

MACIEJ KRYSTKOWIAK MACIEJ KRYSTKOWIAK

W końcu wakacji ukazała się debiutancka płyta Macieja Krystkowiaka. Na kopercie albumu mogilnianin napisał między innymi: Cieszę się, że w wieku piętnastu lat – po dwóch latach zbierania pomysłów oraz nagrywania wydaję swój pierwszy solowy album. A ja cieszę się,  że ukazała się kolejna płyta z muzyką rockową, firmowana przez artystę z naszego „fyrtla”.  Po raz kolejny w ciągu dwunastu miesięcy jest to muzyk z Mogilna. O czym to świadczy? Ano o tym, że Mogilno rockiem stoi!

Nigdy nie wzbudzały mojego zainteresowania dokonania takich artystów jak na przykład Steve Vai, więc z tą płytą jest trochę tak jak z Parassolem – powinni się wypowiedzieć ci, którzy takowej muzyki słuchają. Ja mogę tylko napisać, że z każdym posłuchaniem Maciej Krystkowiak podoba mi się bardziej. Moje ulubione fragmenty to: Easy funk z basowym solo w wykonaniu Waldemara Krystkowiaka, a także Ballada dla Magdaleny i Sitar.