Magiczny to był wieczór (02.02.2014) w szczelnie wypełnionej sali Mogileńskiego Domu Kultury. Ponad dwie i pół godziny obcowania z poezją i dźwiękami gitar akustycznych (w przytłaczającej większości) oraz gitary basowej na zmianę z kontrabasem, uzupełnionych harmonijką oraz pewną skrzynką (później doczytałem, że to był instrument perkusyjny o nazwie cajon), sprawiło, że można było zwolnić, odetchnąć od tego, o czym już dawno temu śpiewał Grzegorz Markowski – Telewizor, meble, mały fiat / Oto marzeń szczyt

Zagrali w składzie: Krzysztof Myszkowski, Roman Ziobro i Bolo Pietraszkiewicz. Było prawie wszystko to, co chciałem usłyszeć – do pełni szczęścia zabrakło U studni oraz częstszego sięgania przez Pietraszkiewicza po znaną z okładki Brothers In Arms steel guitar (różnych gitar na scenie miał kilka).

Reakcja publiczności i niekończące się bisy są potwierdzeniem tego, że nie tylko dla mnie ten wieczór był magiczny. 

*** 

Zdjęcia z koncertu są na stronie www.mogilno.in